Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Ameryka bez wyjścia

Preferuj w Google
Cieśnina Ormuz, zdjęcie satelitarne Cieśnina Ormuz, zdjęcie satelitarne NASA
Amerykanie chcą powrotu do wolności żeglugi w cieśninie Ormuz, Irańczycy – kontroli i opłat za przepływ.

Po niemal czterech tygodniach spokoju w niedzielę znów doszło do wymiany ognia między USA i Iranem. Zaczęli Amerykanie – prewencyjnie. Przez ostatni miesiąc udało im się względnie oczyścić z min morskich południowy szlak przez Ormuz (najbardziej oddalony od irańskiego wybrzeża) i liczba przepływających statków zaczęła rosnąć. Według Waszyngtonu Irańczycy zamierzali właśnie wystrzelić nowe miny z dwóch miotaczy na wyspie Larak leżącej w cieśninie, ale unieszkodliwiły je amerykańskie drony. W odpowiedzi Irańczycy zaatakowali amerykańskie bazy w Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich – w obu przypadkach bezskutecznie.

Przez ostatni miesiąc prezydent Donald Trump próbował wojny ekonomicznej. Jej ukoronowaniem miał być tzw. gospodarczy D-Day (od nazwy dnia lądowania Amerykanów w Normandii w 1944 r.). Chodziło o zmasowane sankcje wtórne, czyli wymuszenie na państwach i firmach, wciąż robiących interesy z Iranem, zerwanie tych kontaktów pod groźbą odcięcia od amerykańskiego systemu finansowego, co dla wielu z nich oznaczałoby wyrok śmierci.

Problem w tym, że nie dla wszystkich. Groźbie przeciwstawiły się Chiny, które kupują 80 proc. eksportowanej wciąż przez Iran ropy naftowej. Chińska stanowczość cieszy Iran, ale sytuacja ekonomiczna staje się w tym kraju bardzo zła. Inflacja zbliża się do 130 proc., radykalnie spada siła nabywcza wynagrodzeń – o ile jeszcze w marcu średnia płaca stanowiła równowartość 105 dol., o tyle dziś to już zaledwie 85 dol. Jednocześnie reżim się radykalizuje. Wśród ostatnich nominacji warto zwrócić uwagę na Mohsena Rezaei, który został szefem irańskiego BBN; jeszcze w latach 90. chełpił się, ilu ludzi „zarżnął” w pierwszych latach po rewolucji 1979 r., a teraz zapowiada, że tak samo będzie „zarzynał” Amerykanów.

Polityka 36.2026 (3580) z dnia 01.09.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 8
Reklama