Czy serbscy jeńcy byli zabijani dla organów?

Szczątki prawdy
Do festiwalu okropności bałkańskich wojen lat 90. dochodzi kolejna: serbscy jeńcy byli przez Albańczyków zabijani po to, aby ich organy sprzedawać bogatym ludziom z Zachodu. Tylko czy to prawda?

Dojazd do 18-tysięcznego Burrel to udręka. Wąska droga jest pełna dziur i głębokich rozpadlin. Pobocza zdobią niezliczone tablice z nazwiskami zmarłych. - Wielu z nich to zabici gangsterzy - uświadamia nas albański kierowca Fatmir. Pod koniec lat 90. Burrel było, jak mówi Fatmir, najniebezpieczniejszym miastem w Albanii. Trzy mafijne klany, zwalczające się nawzajem, siały grozę wśród miejscowej ludności - do czasu, aż wreszcie wymordowały się właśnie na tej szosie.

Teraz nad miasteczkiem ciąży podejrzenie, że tu właśnie działało coś w rodzaju laboratorium Frankensteina, w którym szlachtowano ludzi - po to, by za duże pieniądze eksportować ich narządy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną