Żyjmy Lepiej

W przesunięciu

Kilka słów o przepuklinach

Przepuklina pachwinowa, Przepuklina pachwinowa, BEW
Prof. Stanisław Dąbrowiecki o tym, dlaczego czasami niektóre organy się przemieszczają i kiedy w takiej sytuacji powinien interweniować chirurg.
Prof. Stanisław Dąbrowieckimateriały prasowe Prof. Stanisław Dąbrowiecki

PAWEŁ WALEWSKI: – Czy aktywny tryb życia zwiększa niebezpieczeństwo wystąpienia przepuklin?
STANISŁAW DĄBROWIECKI: – Uspokajam, że nie. Pod warunkiem że człowiek nie ma ku niej predyspozycji i nie rzuca się od razu na zbyt duże obciążenia. Nawet u kogoś, kto nie ćwiczy brzuszków ani nie podnosi ciężarów, może dojść do przepukliny po wstaniu z kanapy. To jest choroba, którą mogą wyzwolić różne czynniki.

Na czym dokładnie polega?
Najprościej mówiąc, jest to przemieszczenie pewnych narządów lub ich części poza naturalne miejsce, w których powinny się znajdować: jamę opłucnej do klatki piersiowej, czaszkę albo – jak zdarza się najczęściej – poza jamę otrzewnej. W tym wypadku zawartość brzucha, a są to zazwyczaj jelita, ujawnia się na jego przedniej ścianie przy pępku lub pod czy nad więzadłem pachwinowym. Ale mogą też w okolicy lędźwiowej, krocza lub pośladka.

Dlaczego do tego dochodzi?
Przy nadmiernym wysiłku wzmożone ciśnienie wewnątrzbrzuszne dodatkowo osłabia tkankę łączną, która najprawdopodobniej ma już pewne cechy predysponujące ją do rozerwania. W dużym uproszczeniu przepuklina to jak przebita opona z wystającą dętką.

Jakie predyspozycje wchodzą tu w grę? Pierwsze, co przychodzi do głowy, to otyłość.
Właśnie nie. Tkanka tłuszczowa tworzy prawdopodobnie rodzaj korka, który zabezpiecza naturalne otwory ciała, takie jak pępek lub kanał pachwinowy, przed wydostaniem się przez nie wnętrzności. Ale skłonność do przepuklin może tkwić w genach, bo jeśli dziadkowie lub rodzice mieli z nimi problem, to ich dzieci są na nie bardziej narażone; i kiedy jedno z bliźniąt ma przepuklinę, to drugie też musi się liczyć z większym ryzykiem. Niestety nie wiadomo dokładnie, co takiego jest dziedziczone – być może jakieś defekty związane z tkanką łączną: nadmierna aktywność enzymów, które ją rozkładają, albo zaburzenia metabolizmu kolagenu.

Żyjmy lepiej „Trzymaj formę” (100171) z dnia 27.07.2020; Przed czym chronić ciało; s. 122
Oryginalny tytuł tekstu: "W przesunięciu"
Reklama