Archiwum Polityki

Pogonić kormorany

Sympatia do ptaków, o których tak ciepło śpiewał Piotr Szczepanik w piosence „Goniąc kormorany”, przeminęła jak tamten przebój. Dziś podziw dla chronionego ptaka ustąpił miejsca jawnej wrogości.

Przyczyny niechęci do kormoranów są dwie. Lasy zasiedlane przez mnożące się w niebywałym tempie ptaki zamieniają się w cmentarzyska drzew. Ponadto najbardziej żarłoczny z gniazdujących w Polsce skrzydlatych rybożerców opróżnia z ryb również pobliskie wody, w szczególności stawy hodowlane. Gdy 30 lat temu populacja kormoranów w Polsce liczyła niewiele ponad tysiąc osobników, rybacy wybaczali im zjedzone ryby, a leśnicy zniszczenia w lasach. Gatunek ten jednak rozprzestrzenił się z Mazur na cały kraj, rozmnożył do 43 tys.

Polityka 40.2002 (2370) z dnia 05.10.2002; Społeczeństwo; s. 90