Archiwum Polityki

Wojna smaków

Przez długi czas świat był podzielony na trzy ogromne imperia ze względu na trzy główne zboża: pszenicę, ryż i kukurydzę. Dawały one podstawę odmiennym potrawom. Dzisiaj wszystko się wymieszało.

O kuchni decydował klimat: trudno pić wino pod golonkę z musztardą albo wódkę do roqueforta i sałaty. Jeszcze bardziej o podziale świata decydowały sosy i przyprawy: oliwa z oliwek wokół Morza Śródziemnego, masło bardziej ku północy, olej sojowy w Chinach i całe bogactwo korzeni w Azji. Ale te podziały to przeżytek. Najpierw masowo wędrowały przyprawy korzenne, potaniały ingrediencje – na przykład cukier, który był drogim rarytasem i jeszcze Goethe płacił za kilogram prawie trzy złote marki – potem masowo wędrowali ludzie.

Polityka 36.2002 (2366) z dnia 07.09.2002; Raport; s. 3