Archiwum Polityki

Matki, żony, kucharki

Rządzący dziś politycy, powołując się na nauki Kościoła, najchętniej zagnaliby kobiety do domów. A jest ich tam już sześć milionów, 55 proc. wszystkich dorosłych kobiet. Nie istnieją publicznie. Nie mają prawa do emerytur, choć całe życie pracują.

Gdy poseł Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Cymański publicznie zaapelował o uznanie wartości domowej pracy kobiet, wydawało się, że prawica i feministki przemówiły wreszcie jednym głosem. Ale to złudzenie. Poseł zaraz dodał, że wychowanie pięciorga dzieci w domu to piekło, trzeba więc przywrócić szacunek matkom Polkom, by wbrew modnemu wzorcowi bizneswoman chciały jeszcze te dzieci w domu wychowywać. Tymczasem środowiska kobiece od lat walczą, by zajęcia przy garach i przy zlewie traktować jednak jak pracę.

Polityka 16.2006 (2551) z dnia 22.04.2006; Raport; s. 4