Archiwum Polityki

Podwyżka bez podwyżki

Powszechny Zakład Ubezpieczeń dokonał podwyżki obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC. Jego śladem idą pozostali ubezpieczyciele. Po raz kolejny odżywa spór o przyczynę rosnących cen ubezpieczeń samochodowych. Czy odpowiadają za to kierowcy, którzy nie potrafią prowadzić aut, czy firmy asekuracyjne, które kiepsko prowadzą swoją działalność?

Formalnie rzecz biorąc w PZU podwyżki nie było. Tabela stawek pozostała nie zmieniona, dokonano jedynie korekty stref regionalnych. PZU, podobnie jak inni ubezpieczyciele, podzielił Polskę na kilkadziesiąt części w zależności od tego, jak wiele szkód powodują miejscowi kierowcy. Im więcej firma płaci na określonym terenie odszkodowań, tym wyższe pobiera składki. Cennik przewiduje szesnaście stawek OC. Jeśli, przykładowo, właściciel Fiata 126 mieszkający w województwie chełmskim zapłaci za polisę OC 281 zł, to mieszkańca Torunia będzie ona kosztowała 363 zł, zaś warszawiak na ten sam cel musi przeznaczyć aż 627 zł.

Polityka 35.1998 (2156) z dnia 29.08.1998; Gospodarka; s. 52
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >