Archiwum Polityki

Jesteś, waćpanna, czaderska

Droga Sylwio,

Z całego serca gratuluję Ci debiutu na warszawskiej scenie. Wielkie to szczęście, że Twój dyrektor Grzegorz Jarzyna był ostatnio tak bezgranicznie zajęty odbieraniem wszystkich przyznawanych w Polsce nagród teatralnych, że zgodził się odstąpić Ci scenę. I mogłaś - Ty, artystka niedoświadczona i bezczelna - zabrać się za klasyka, zastrzeżonego jak dotąd wyłącznie dla Andrzeja Łapickiego.

Byłem, słyszałem entuzjazm z młodych (głównie) piersi się wyrywający, okrzyki, tupanie i aplauz. Wiem: to będzie hit. Dzieciaki oszaleją ze szczęścia, słysząc - w ostatnich, współczesnych sekwencjach - bliskie sobie rytmy i brzmienia; wybiegną na ulicę skandując opinię Grzegorza Jarzyny z wywiadu dla "Polityki": Fredro jest czaderski. Z czego nie wyniknie, rzecz jasna, by sięgnęli po jego teksty. Ale nie chcę narzekactwem mącić Ci sukcesu.

Wierz mi, naprawdę staram się was, młodych akceptować.

Polityka 13.1999 (2186) z dnia 27.03.1999; Kultura; s. 45