Archiwum Polityki

Zamiast pistoletu

Piętnastu polskich policjantów przeszkolono w USA w sztuce negocjacji. Potem ta piętnastka przeszkoliła 110 następnych już w kraju. Dzisiaj tylko mała część z nich wykorzystuje w pracy swoje umiejętności. Policja od czterech lat próbuje stworzyć system, w którym policyjni negocjatorzy będą mieli stałe miejsce. Bezskutecznie.

Staszek już kilka razy siedział w więzieniu. W kwietniu ubiegłego roku wyszedł na kilkudniową przepustkę. Najpierw rzucał z dachu jednego z legnickich wieżowców pustymi butelkami po winie, a potem niespodziewanie przerzucił nogi przez krawędź dachu i zagroził, że skoczy.

Robert spotkanym na klatce sąsiadom zwierzył się, że właśnie rzuciła go dziewczyna. Wszedł na dach łódzkiej kamienicy i zaczął krzyczeć, że jeżeli nie dostanie wódki i śledzia, to zaraz popełni samobójstwo. Zanim do obu panów przyjechali negocjatorzy, na miejscu była już straż pożarna i policja.

Polityka 15.1999 (2188) z dnia 10.04.1999; Społeczeństwo; s. 70