Archiwum Polityki

Przystanek na żądanie

Polska włączyła się do łańcucha międzynarodowej pomocy - pierwsi Albańczycy z Jugosławii są już nad Wisłą. Rząd zadeklarował początkowo, że przyjmiemy dwa tysiące uciekinierów, ale za wyasygnowane na ten cel 4 mln zł z rezerwy budżetowej można będzie ugościć zaledwie tysiąc uchodźców z Kosowa.

Już ponad 700 tys. mieszkańców Kosowa zostało zmuszonych do ucieczki. Trafiają do specjalnych obozów na terenie Czarnogóry, Macedonii i Albanii. Ale te kraje nie są w stanie zapewnić uciekinierom dachu nad głową i żywności.

Dlatego Niemcy zaoferowali, że przyjmą 40 tys. uchodźców, Dania - 20 tys., podobnie Grecja i Turcja. Norwegia - 10 tys. Kilka tysięcy Kosowarów ma trafić do amerykańskiej bazy w Guantanamo na Kubie. Pięć tysięcy osób pojedzie do Kanady. 100 uchodźców zaprasza Izrael, tyle samo Islandia, 20 rodzin z Kosowa przyjedzie do Irlandii Płn.

Polityka 17.1999 (2190) z dnia 24.04.1999; Kraj; s. 21