Archiwum Polityki

Czytam, bo lubię

Dawniej nowe pokolenia miały swoich kultowych pisarzy: był na przykład Marek Hłasko, potem Edward Stachura, niektórzy poeci. Dzisiaj młodzi nie mają swojej książki; sięgają po to, co sprawdzone, łatwe w lekturze lub przydatne w życiu.

Od kilku lat wśród czytającej młodzieży spada popularność beletrystyki i literatury pięknej. Licealiści mają coraz mniej wolnego czasu. Działa prawo wolnego rynku, na którym młodzi ludzie z roku na rok ostrzej ze sobą rywalizują. Dyplom dobrej wyższej uczelni ma coraz większe znaczenie; trudniej dostać się na bezpłatne studia dzienne. Dlatego też ucząca się młodzież gna po lekcjach na kursy języków obcych, bierze korepetycje z wielu przedmiotów, bo w czterdziestoosobowej klasie ciężko się czegoś nauczyć.

Polityka 19.1999 (2192) z dnia 08.05.1999; Kultura; s. 52