Archiwum Polityki

Bój to jest nasz ostatni

Cztery miesiące przed wyborami parlamentarnymi Borys Jelcyn dokonał kolejnej roszady. Pułkownik wywiadu Władimir Putin zastąpił na stanowisku premiera generała kontrwywiadu Siergieja Stiepaszyna. Dla przywódcy rosyjskich komunistów Giennadija Ziuganowa jest to przejaw "starczego marazmu". Dla lidera innej opozycyjnej partii Grigorija Jawlinskiego to potwierdzenie "agonii reżimu".

O tym, że dni Siergieja Stiepaszyna jako szefa rządu są policzone, mówiło się w Rosji nazajutrz po objęciu przez niego stanowiska premiera. "To rząd tymczasowy i techniczny" - twierdził w maju Witalij Trietjakow, redaktor naczelny "Niezawisimej Gaziety", wnikliwy analityk rosyjskiej sceny politycznej. Nikt jednak nie przypuszczał, że odliczanie będzie trwało tak krótko. Według sondaży opinii publicznej w lipcu, tylko 3 proc. Rosjan liczyło się z możliwością odwołania Stiepaszyna jeszcze przed grudniowymi wyborami do Dumy.

Polityka 34.1999 (2207) z dnia 21.08.1999; Świat; s. 32