Archiwum Polityki

Mazury zanikowe

Dwa tygodnie temu opublikowaliśmy artykuł o masowych wyjazdach do Niemiec polskich obywateli niemieckiego pochodzenia. W zamian za zgodę na wyjazdy, gierkowska Polska otrzymała wysoki kredyt. Oto ciąg dalszy tej historii. Opowieść o losach ludzi, którzy opuścili Mazury, i o Polakach, którzy tam przybyli.

Polska nie ma czystego sumienia w sprawie Mazurów, typowej mniejszości etnicznej zamieszkującej pogranicze, która broniła się przed jednoznacznym określeniem: Polacy czy Niemcy. Wszystkie błędy i nieprawości, jakie kolejne rządy PRL popełniały, tu odbijały się echem zwielokrotnionym. Mazurzy, najpierw potraktowani przez Armię Czerwoną jak Niemcy, potem przez polskich szabrowników jak łatwa zdobycz, przez administrację jak kułacy i wreszcie przez bezpiekę jak potencjalni szpiedzy, zrozumieli, że życia tu mieć nie będą i coraz tłumniej składali podania o wyjazd do Niemiec.

Polityka 28.2004 (2460) z dnia 10.07.2004; Historia; s. 66