Archiwum Polityki

Świstaki odetchnęły

Według górali było jak za PRL: malowanie płotów i słupów, chorągiewki zatknięte nawet na drzewach w Tatrzańskim Parku Narodowym. Wiwatujące dzieci odziane w olimpijskie kaftaniki. Transparenty (słynny już "Welcome in Zakopane" z błędem, który trzeba było przemalować nocą). Urzędników MKOl konwojowano w mieście i ochraniano jak przywódców wielkich mocarstw, co wprawiało w zdumienie nie tylko zakopiańczyków, ale samych bohaterów spektaklu.

Skąd te obawy, skoro we wniosku o przyznanie Zakopanemu organizacji igrzysk w 2006 r. podkreślano, że jest to największe marzenie wszystkich mieszkańców Podhala? W pierwszym dniu lustracji tylko rozmawiano: w hotelu Kasprowy (gdzie mieszkali goście i funkcjonował sztab), w izolacji od świata zewnętrznego, a dziennikarzy w szczególności, dyskutowano o sprawach organizacyjnych, finansach, budowie obiektów, obsłudze medialnej. Zaproszono specjalistów.

Polityka 46.1998 (2167) z dnia 14.11.1998; Wydarzenia; s. 17