Archiwum Polityki

Dzieci wybaczcie dorosłym

Nigdy za naszego życia nie zdarzyła się tak masowa, okrutna i nieludzka zbrodnia. Bo nawet na wojnach – nie pamiętamy, by rozmyślnie atakowano szkoły i z premedytacją zabijano dzieci.

Nie ma do czego się odwołać w tym koszmarze. Do Boga, do religii, do jakich wyjaśnień ludzkiego losu? Jak rozumieć przyczyny takiego okrucieństwa? Czy wystarczają pojęcia nienawiści i zbrodni, odwetu torturowanych i pokrzywdzonych?

11 września w Ameryce spowodował przerwanie programów telewizyjnych w Polsce i wydania specjalne gazet, tym razem tak nie było – bo za daleki dramat? Bo Rosja, a nie Ameryka? Ale zwykli Polacy zareagowali podobnie: przed rosyjskimi placówkami dyplomatycznymi zapalali nagrobne znicze.

Polityka 37.2004 (2469) z dnia 11.09.2004; Temat tygodnia; s. 12
Reklama