Archiwum Polityki

Czy świat będzie Izraelem?

Gdy w dowództwie izraelskiego Mosadu minuta po minucie analizowano zamachy na Pentagon i wieże WTC, po raz pierwszy padło często potem powtarzane zdanie: „U nas by się to nie mogło zdarzyć”. Ile w tym rzetelnej oceny, a ile czczej przechwałki, trudno powiedzieć, bo przecież Izrael, mimo iż niewątpliwie posiada największe na świecie doświadczenie w zmaganiu się z islamskim terroryzmem, nigdy nie stanął przed wyzwaniem tego rzędu.

Niedawno tuż przed północą zadzwonił telefon w moim telawiwskim mieszkaniu: – Przepraszam za tę późną porę. Jestem oficerem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo na lotnisku. Czy zna pan Jeremy’ego M., obywatela Irlandii? – Owszem, znam. – Kiedy widział go pan po raz ostatni? – Wczoraj w południe, w kawiarni À propos, w budynku filharmonii. – Dziękuję za pomoc. Życzę panu dobrej nocy.

Jeremy jest znajomym dziennikarzem z Dublina.

Polityka 39.2001 (2317) z dnia 29.09.2001; Świat; s. 28
Reklama