Archiwum Polityki

Pójdziemy, zobaczymy

Według sceptyków, na zapowiedzianej na 10 czerwca Paradzie Równości w Warszawie prócz działaczy gejowskich zademonstruje jedynie kilkusetosobowe grono lewicujących znajomych. Ale ci znajomi to potencjał, z którego wyrośnie być może polityczna opozycja wobec konserwatywnej władzy.

Nowa, niesejmowa opozycja polityczna, chętna do wyjścia na ulicę i zamanifestowania swojego sprzeciwu wobec obecnej konserwatywnej władzy, rodzi się na razie w bólach i z trudem walczy o swoją tożsamość. Jeśli coś jej służy, to na pewno bardzo wyrazista polityka rządowa.

Uliczny potencjał opozycyjny ujawnił się rok temu, kiedy Lech Kaczyński, wtedy prezydent Warszawy, zabronił Parady Równości w stolicy, a Ryszard Grobelny – Marszu Równości w Poznaniu.

Polityka 23.2006 (2557) z dnia 10.06.2006; Kraj; s. 36