Archiwum Polityki

Spacer po żylecie

Legia to my – mówią – a piłkarz jest jak dziwka. Bo piłkarz idzie tam, gdzie mu więcej zapłacą, a kibic zostanie na zawsze przy swoim klubie. Chuligani Legii są bardziej poważani przez innych kibiców niż jej piłkarze.

Komisariat Policji Warszawa Śródmieście. Tu trafili kibice Legii zatrzymani przez policję za demolkę podczas meczu z Wisłą Kraków. Komendant Henryk Tokarski przerzuca karty zatrzymania. Tym razem dwudziestu pięciu dorosłych i dziewiętnastu nieletnich: handlowiec, ochroniarz, bezrobotny, student. Są też uczniowie: liceum, technikum mechaniczne, gimnazjum, zawodówka spożywcza. Na komisariacie nie byli agresywni, zachowywali się poprawnie. Nie byli też pijani. Czternastu stanęło przed kolegium.

Polityka 25.2001 (2303) z dnia 23.06.2001; Kraj; s. 33