Archiwum Polityki

Czysta sympatia

Sąd Lustracyjny orzekł, że były wicepremier Janusz Tomaszewski złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński zapowiada apelację. Tak więc sprawa się jeszcze formalnie nie zakończyła, ale już wywołała zawirowania w Akcji Wyborczej Solidarność, zaś samej idei lustracji zadała kolejny cios.

To była dla zwolenników lustracji sprawa niewątpliwie najbardziej prestiżowa, tymczasem potwierdziła jedynie wszystko to, co wątpiący w zbawczą i ozdrowieńczą moc lustracyjnych procedur mówili od dawna. Po kilkunastu miesiącach procesu, po 22 rozprawach sąd stwierdził, że nie znalazł ani jednego niebudzącego wątpliwości dowodu, jakoby Janusz Tomaszewski był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. W uzasadnieniu orzeczenia sędzia długo wymieniał, czego w tej sprawie nie ma.

Polityka 9.2001 (2287) z dnia 03.03.2001; Wydarzenia; s. 15