Archiwum Polityki

Obcy w kolebce

Kiedy ogłaszano upadłość Stoczni Gdańskiej, jej pracownikom zajrzało w oczy widmo bezrobocia. Teraz jednak kolebka Solidarności z braku wykwalifikowanych kadr zatrudnia Ukraińców, Rosjan, Litwinów i innych gastarbeiterów ze Wschodu. Podobnie jest w Stoczni Szczecińskiej na drugim krańcu Wybrzeża. – To paranoja – wścieka się ślusarz z Elbląga – dawać zarobić Ruskim, a my będziemy trawę kosić i suszyć na zupę.

Oburzeni są też w Zarządzie Elbląskiego Regionu Solidarności. Jesienią ubiegłego roku Mirosław Kozłowski, szef regionu, próbował pomóc bezrobotnym elblążanom znaleźć pracę. Region w porozumieniu ze Stocznią Gdańską zapisywał chętnych do budowania statków. Przez dwa tygodnie zgłosiło się 751 osób. Przewodniczący Kozłowski podjął rozmowy z firmami przewozowymi, by zorganizować niedrogi dowóz. Dojazd z Elbląga do Gdańska trwa nieco ponad godzinę. Jednak rezultat okazał się nieadekwatny do włożonego wysiłku – 4 zatrudnionych, chmara zawiedzionych.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Gospodarka; s. 62