Archiwum Polityki

Kwiat w przeręblu

Z programowej deklaracji zawartej w tytule najnowszej książki Marii Janion „Do Europy tak, ale z naszymi umarłymi” trudniejsza jest sprawa z Europą.

Dawno temu złe czasy nadeszły na pewien kraj w głębi Europy. Lud był ciemny, możni doglądali prywaty, a władcy niby czegoś chcieli, ale niewiele mogli, tym bardziej że trzech mocarzy zmówiło się na zatracenie tego kraju. Cięli go trzy razy i – mimo że się próbował otrząsnąć i poprawić, że się trochę opierał, a trochę poddawał – jednak został zniewolony. Ten kraj – niby-monarchia, niby-republika – uważał się za piękną kobietę, która uległa przemocy carskich kozaków, austriackich feldjegrów i pruskich drągali.

Polityka 5.2001 (2283) z dnia 03.02.2001; Kultura; s. 44