Archiwum Polityki

Goły doktorant

Pojęcie doktoranta jest w polskim prawie równie abstrakcyjne, jak śnieżyca w lipcu. Tymczasem uczestnicy dziennych studiów doktoranckich stanowią coraz liczniejszą grupę młodych ludzi, którzy w przyszłości uformują kadrę naukową w naszym kraju.

Mówi się, że doktorant w Polsce ma obowiązki pracownika, a prawa studenta. Obserwując rzeczywistość i poznając sprawy od podszewki zaryzykuję pogląd, że sytuacja doktoranta jest gorsza niż studenta. A doktorant to osoba ubiegająca się o stopień naukowy doktora, przyszły naukowiec, motor rozwoju współczesnej gospodarki rynkowej.

Doktorant otrzymuje stypendium, które ma być podstawą jego utrzymania podczas pracy nad rozprawą doktorską. Na „Polskiej liście płac” drukowanej w „Gazecie Wyborczej” plasuje się ze swoimi 900 zł netto pomiędzy robotnikiem budowlanym w małej prywatnej firmie a tokarzem w kieleckiej firmie wielobranżowej.

Polityka 19.2000 (2244) z dnia 06.05.2000; Społeczeństwo; s. 95