Archiwum Polityki

Kodeks strachu

Po dwóch latach obowiązywania nowej kodyfikacji karnej, nad którą luminarze prawa ślęczeli ponad dekadę, minister sprawiedliwości Lech Kaczyński proponuje (wstępnie) kilkaset zmian zmierzających do uproszczenia postępowania i zwiększenia rygoryzmu wobec przestępców. W tych dniach, po uzgodnieniach międzyresortowych, projekt trafić ma pod obrady rządu jako pilny. Trwają też prace nad dalszą, gruntowną modyfikacją kk, procedury oraz prawa karnego wykonawczego. Przyjrzyjmy się więc planowanym dziś zmianom wysokości kar i tendencjom w polityce karania.

Projekt nowelizacji kodeksu karnego zaostrza odpowiedzialność za kilkadziesiąt różnych przestępstw w ten sposób, że podwyższa dolny, górny bądź oba te progi ustawowego zagrożenia karą (patrz tabela). Dla przykładu: za zabójstwo sąd nie mógłby już orzec kary niższej niż 10 lat więzienia (dotąd – 8). Za udział w bójce lub pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, dziś ograniczony widełkami kary od 1 roku do lat 10, nie można by orzec kary pozbawienia wolności „na czas krótszy od lat 2”, zatem maksymalnie do lat 15.

Polityka 45.2000 (2270) z dnia 04.11.2000; Kraj; s. 25