Archiwum Polityki

Adwokaci wyręczyli rzecznika

Naczelna Rada Adwokacka zamierza zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie, czy to, że obecny kodeks karny za tzw. kwalifikowane postacie zabójstwa przewiduje jedynie karę 25 lat lub dożywocie bez możliwości uwzględnienia okoliczności łagodzących, nie narusza zasady swobody orzekania sądu.

Regulacja taka jest efektem nowelizacji kodeksu wprowadzonej w ub.r. z inicjatywy ówczesnego posła PiS Zbigniewa Ziobry. Wcześniej za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, z użyciem broni palnej, w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem, rozbojem lub z motywacji zasługującej na szczególne potępienie sąd mógł pozbawić sprawcę wolności na czas nie krótszy niż 12 lat, skazać na 25 lat więzienia bądź dożywocie. Mógł też zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Jako pierwszy zmiany zaskarżył do Trybunału poprzedni rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll. Argumentował, że jeśli teraz maltretowana przez męża żona w desperacji zastrzeliłaby brutala, sąd musi skazać ją na co najmniej 25 lat więzienia i nie ma możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary, nawet jeśliby uznać, że tylko przekroczyła granice obrony koniecznej. Ale jeśli zabiłaby go np. nożem, mogłaby dostać już ledwie cztery lata więzienia.

Sprawa miała być rozstrzygnięta przez Trybunał w październiku, ale obecny rzecznik dr Janusz Kochanowski w ostatniej chwili wycofał wniosek poprzednika. Wedle Kochanowskiego, TK nie powinien podejmować doktrynalnych kwestii polityki karnej, bo te należą do rządu i parlamentu. „Działania rzecznika wychodzą naprzeciw polityce ministra sprawiedliwości. Tymczasem jego rolą jest patrzenie ministrowi na ręce. Kochanowski patrzy natomiast na jego usta, słuchając, co minister sądzi w danej sprawie” – tak poczynania swojego następcy komentował wtedy prof.

Polityka 49.2006 (2583) z dnia 09.12.2006; Ludzie i wydarzenia; s. 16
Reklama