Archiwum Polityki

Z tarczą i na tarczy

Zobaczyłem tę tarczę na własne oczy. A właściwie jej kawałek w bazie na Alasce. W Polsce miałaby powstać podobna.

Do Fort Greely, bazy położonej blisko koła polarnego, jedzie się samochodem dwie godziny z Fairbanks, drugiego pod względem wielkości miasta Alaski. Na teren bazy nie wolno wnosić aparatów fotograficznych ani komórek. Pilnie strzeżony posterunek przy bramie, potem drugi, zabierają nam dowody tożsamości, dają przepustki. Jedziemy między równymi szeregami segmentowców z garażami. Są tu szkoły – podstawowa i średnia – sklepy, zakłady usługowe i kino. Wojskowy i cywilny personel mieszka w bazie z rodzinami.

Polityka 49.2006 (2583) z dnia 09.12.2006; Świat; s. 58