Archiwum Polityki

Ten straszny Moniuszko

Ojciec polskiej opery – fe, nudziarstwo. I na świecie go nie znają, widocznie za słaby. Tak myśli zapewne o Stanisławie Moniuszce większość młodych Polaków. Czy da się to jeszcze zmienić?

Patriotyczna poprawność wymaga, by kochać narodowe świętości. Jednak ten wymóg nie może przysłonić faktu, że twórczość na usługach ideologii związanych z określoną epoką z trudem poddaje się współczesnej recepcji. Dzieło Moniuszki naznaczone jest piętnem rozbiorów, pełne tęsknoty za wolnością i nostalgicznych przywołań swojskiego, polskiego zaścianka idealizowanego jako tło dla sarmackich cnót. Dziś samo pojęcie „zaścianek” ma wydźwięk pejoratywny.

Im bardziej sztuka odpowiada na aktualne potrzeby swego czasu, tym mniej współgra z dzisiejszym.

Polityka 22.2003 (2403) z dnia 31.05.2003; Kultura; s. 57
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >