Archiwum Polityki

Rok podwyżek

Przez pierwsze dwa lata od wstąpienia do Unii płace Polaków dreptały w miejscu. Wyraźniej, bo o ponad 4 proc., wzrosły w 2006 r. Za to obecny rok ekonomiści zapowiadają jako rok podwyżek, wymuszonych dramatyczną zmianą na rynku pracy. Jeszcze przed chwilą mieliśmy najwyższe bezrobocie w Europie, teraz zaczyna brakować rąk do pracy.
JR/Polityka

Już widać, że dotychczasowe taryfikatory płacowe dla wielu grup zawodowych trzeba wyrzucić na śmietnik. Za dotychczasowe pieniądze murarz, zbrojarz czy betoniarz ani myśli pokazać się na budowie. Spawacze, jeśli nie dostaną tyle co w Berlinie, czyli 2–3 tys. euro, też nie zamierzają wracać do kraju. Czyżbyśmy zaczynali z zarobkami gonić Europę? Sprawcami tego trzęsienia ziemi są: masowa emigracja oraz mocno nakręcona koniunktura, które obnażyły żałośnie nieporadny system kształcenia.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Raport; s. 4
Reklama