Archiwum Polityki

Teleecho

O upadłej Telewizji Familijnej już mało kto by pamiętał, gdyby nie zeznania Joao Talone, byłego prezesa spółki Eureko, złożone przed trybunałem arbitrażowym. Komisja śledcza, powołana do wyjaśnienia kulis prywatyzacji PZU SA, na pewno dużo czasu poświęci Telewizji Familijnej, której powołanie było elementem tej prywatyzacji i kosztowało ok. 200 mln zł.

Wroku wyborów łatwo nie rezygnuje się z prezentu, jakim jest okazja publicznego przesłuchiwania i rozliczenia za ten pomysł Mariana Krzaklewskiego, liderów tzw. środowiska pampersów, a nawet paru biskupów i zakonników.

Z zeznań prezesa Talone (trzeba pamiętać, że reprezentuje on jednak firmę uwikłaną w spór z polskim rządem) wynika, że przy prywatyzacji PZU kwestia finansowania Telewizji Familijnej stanowiła ważny element negocjacji. Telewizją promującą tradycyjne wartości zainteresowany był Kościół.

Polityka 4.2005 (2488) z dnia 29.01.2005; Gospodarka; s. 42
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >