Archiwum Polityki

Krzysztof Krauze, reżyser, zwycięzca festiwalu w Karlovych Varach, o miłosierdziu i swoim nowym filmie

Trudno być prorokiem we własnym kraju, ale wydaje mi się, że niewielkie zainteresowanie „Moim Nikiforem” na festiwalu w Gdyni wynikło z tego, że w Polsce temat miłosierdzia ciągle nie znajduje odzewu. Inaczej jest na świecie: świat już nie chce od kina krwi, ran i siniaków, gdyż tego dostarcza sama rzeczywistość. Za granicą wiedzą to, czego my nie chcemy przyjąć do wiadomości: że miłosierdzie, dobro okazywane innym ludziom to fundament świata, że świat bez miłosierdzia jest okrutny i nie do życia.

Polityka 29.2005 (2513) z dnia 23.07.2005; Kultura; s. 51