Archiwum Polityki

Stan oblężenia

Nie ma wakacji w lipcu: jest wojna. Terroryści mają w niej psychologiczną przewagę. Uderzają, kiedy chcą i gdzie chcą: znów Londyn, Egipt. To nie pojedyncze zamachy samobójcze, to już seria, po cztery niemal jednoczesne eksplozje. Nowa wojna światowa?

Trudno wytłumaczyć zamach w Szarm el-Szejk. Jak w państwie policyjnym, wyczulonym na ekstremistów religijnych i walczącym z nimi od dawna, a nadto w kurorcie strzeżonym przez wojsko, gdzie na ulicach w części arabskiej dzień i noc czuwają posterunki żołnierzy z bronią maszynową za przesuwanymi płytami pancernymi – można spokojnie wypełnić cztery samochody ładunkami wybuchowymi i zabić prawie sto osób? Terroryści – jakby demonstracyjnie – okazują swą przewagę nad siłami bezpieczeństwa na świecie.

Polityka 30.2005 (2514) z dnia 30.07.2005; Temat Tygodnia; s. 22