Archiwum Polityki

19 proc. od wszystkiego

Efekty radykalnych reform gospodarczych na Słowacji mogą albo cieszyć, albo smucić. Wszystko zależy od tego, czy jest się wykształconym ekspertem zarabiającym na życie w stolicy, czy też mieszkańcem prowincji bez dochodów. Czy z tych doświadczeń możemy wyciągnąć jakieś wnioski dla siebie?

Planowany w Polsce przez Platformę Obywatelską podatek liniowy Słowacja wprowadziła w styczniu 2004 r. Od tamtej pory zapewnia krajowi znakomitą prasę w światowych mediach ekonomicznych i – co za tym idzie – napływ inwestorów. Nie zmienia tego korupcja, katastrofalne bezrobocie czy permanentny kryzys polityczny.

Właśnie po kilku latach niestabilnych mniejszościowych rządów Słowacji grożą przedterminowe wybory. Ale nikogo to nie podnieca. Te – jak mawiają sami Słowacy – „wojny żabio-mysie” nie wpłynęły na sytuację gospodarczą kraju.

Polityka 39.2005 (2523) z dnia 01.10.2005; Gospodarka; s. 46