Archiwum Polityki

Otwarte oczy i akta

Rozmowa z Joachimem Gauckiem, byłym pełnomocnikiem rządu federalnego ds. archiwów służby bezpieczeństwa byłej NRD

Daniel Passent: – Czy śledzi pan lustrację w Polsce?

Joachim Gauck: – W Polsce dzieje się to, co od początku przewidywałem. Społeczeństwo, które wybiera grubą kreskę, będzie miało z tym problemy. Myśmy takiego rozwiązania w 1990 r. nie wybrali. Nie dlatego, że mamy inny charakter niż Polacy, ale ponieważ mieliśmy doświadczenie z okresu powojennego, z czasów Adenauera i jego grubej kreski. W latach 50. powrócili do pracy w instytucjach państwowych urzędnicy zwolnieni w czasie tzw.

Polityka 24.2007 (2608) z dnia 16.06.2007; Świat; s. 54
Reklama