Archiwum Polityki

Sąsiedzi do spowiedzi

W Polsce panuje przekonanie, że zbyt wolno przygotowujemy się do mistrzostw Europy w 2012 r., a Ukraina robi to sprawniej. Ukraińcy uważają, że sprawy lepiej stoją w Polsce.

Jeden z polskich biznesmenów opowiada, jak na początku lat 90., zaraz po odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę, przed podróżą do tego kraju zawsze dostawał od żony prześcieradło do walizki. Tak złe były warunki higieniczne w hotelach. Nie mógł się też nadziwić, że nagle do jego pokoju wszedł pracownik hotelowej obsługi, bez słowa podszedł do lodówki, otworzył ją, coś wyciągnął i z uśmiechem na ustach wyszedł.

Dzisiaj ukraińskie hotele w niczym już nie odbiegają od europejskich standardów, podobnie jest w wielu innych dziedzinach.

Polityka 50.2007 (2633) z dnia 15.12.2007; Ludzie; s. 96
Reklama