Archiwum Polityki

Dalekie podanie

Tym razem jeszcze się nie udało. Przegrali w półfinale, ale zostali uznani za objawienie tych zawodów. Rosjanie jechali na Euro jak na Wielką Wojnę Ojczyźnianą. Ze sztabowym planem i dużą kasą.

To fantastyczne! Teraz wierzę w Rosję. Wszystkim im jeszcze pokażemy – napisał rosyjski internauta. Ktoś inny zaproponował, żeby na placu Czerwonym postawić pomnik Guusa Hiddinka. Chociaż jeden już stanął. W sanatorium na Krymie, jeszcze przed meczem z Holandią, postawiono gipsową figurę holenderskiego trenera; w dresie i z piłką w ręku miał dodawać wiary w zwycięstwo.

Nie dziwmy się Rosjanom i ich wybuchowi szalonej, karnawałowej radości.

Polityka 27.2008 (2661) z dnia 05.07.2008; s. 90
Reklama