Archiwum Polityki

Jeszcze mniejsza apokalipsa

Nasi pisarze coraz częściej próbują sobie wyobrazić, jaka będzie Polska w przyszłości. Niestety, są to wizje raczej pesymistyczne: przegramy wojny, konsumpcja zastąpi religię, politycy nie zmądrzeją, bogaci będą jeszcze bogatsi, a biedni biedniejsi.

Nikt nie ma monopolu na przyszłość, zwłaszcza zawodowi fantaści. Pisali przecież o niej, i to od dawna, nasi pisarze. Tadeusz Konwicki w „Małej apokalipsie” opisywał moment inkorporacji PRL do ZSRR, Jan Dobraczyński miał w dorobku powieść „Wyczerpać morze” o sukcesji papiestwa po zagładzie Europy w wyniku wojny atomowej. Bieżący sezon literacki zdaje się jednak wyjątkowy, jeśli chodzi o nadzwyczaj liczne fantastyczne wycieczki pisarzy kojarzonych jednoznacznie z tak zwanym głównym nurtem literatury.

Polityka 19.2007 (2603) z dnia 12.05.2007; Kultura; s. 70