Polityka o historii. Odc. 110
Skąd pochodzą Piastowie? Nowe badania DNA przynoszą jeszcze więcej fascynujących pytań
W najnowszym odcinku podkastu „Polityka o historii” przyglądamy się więc początkom polskiej państwowości z perspektywy genetyki i archeologii – i szybko okazuje się, że żadna z nich nie daje prostych odpowiedzi. Badania DNA, choć spektakularne technologicznie, nie rozstrzygają kluczowego dylematu: kim byli Piastowie i skąd przyszli. Co więcej – podkreśla Buko – analiza jednej, późnej, mazowieckiej linii dynastycznej nie może być podstawą do wniosków o pochodzeniu pierwszych władców, takich jak Mieszko I czy Bolesław Chrobry, których szczątków w ogóle nie mamy.
Analizowane próbki są nieliczne, a ich interpretacja – obarczona ogromną niepewnością. Haplogrupy i subklady, które rozpalają wyobraźnię opinii publicznej, mówią raczej o statystyce i migracjach sprzed tysięcy lat niż o „narodowości” pierwszych władców.
Jeszcze ciekawiej robi się na Mazowszu – regionie, który w tej opowieści okazuje się wyjątkowy. Buko pokazuje, że nie tylko politycznie długo pozostawało na uboczu, ale także genetycznie i kulturowo mogło być odrębne. Do tego dochodzą zaskakujące wyniki badań archeologicznych: obecność Bałtów, ślady ludów koczowniczych, a nawet tropy prowadzące do Awarów. Mazowsze jawi się jako przestrzeń mieszania się ludzi, idei i tradycji, innych niż w Wielkopolsce czy Małopolsce.
Rozmowa dotyka też jednego z najgorętszych sporów: czy Słowianie byli „stąd”, czy przyszli. Buko nie daje prostych odpowiedzi, ale wskazuje, że kultura materialna – mobilna, „lekka”, przystosowana do życia w drodze – raczej wspiera scenariusz migracyjny. Podobnie jak dieta (np. obecność prosa), która zdradza wschodnie pochodzenie i wędrówki całych populacji.
Najważniejsza puenta tej rozmowy jest jednak bardziej ogólna: nasze wyobrażenia o początkach państwa polskiego wciąż opierają się głównie na źródłach pisanych – kronikach, które same są interpretacją. Tymczasem archeologia i nowe metody badań – od izotopów po DNA – pokazują obraz znacznie bardziej dynamiczny i niejednoznaczny. Przeszłość nie jest stała. Zmienia się wraz z każdym nowym odkryciem i każdą nową metodą badawczą.
To opowieść o państwie, które nie powstało w jednym miejscu i czasie, lecz wyłoniło się z ruchu: migracji, kontaktów, zapożyczeń i nieustannego mieszania się ludzi. Dlatego tak trudno je jednoznacznie opisać.