Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Polskie demo

Polskie demo. Odc. 31

Czy Polska to jakiś żart? Kto jest śmieszniejszy: PiS czy KO? Michał Marszał dla „Polityki”

Ma 460 tys. obserwujących na Instagramie i codziennie przedstawia tu informacje z kraju i świata. Treści podsyłają mu fani. Czego szukamy w polityce, dlaczego polityka to „beka” i czy w Polsce da się żyć bez dystansu?

Od śmiertelnej powagi do żenującego kiczu – jeszcze niedawno polityka przez małe „p” próbowała udawać. Dziś coraz częściej przypomina reality show, stand-up albo niekończący się internetowy feed: sejmowe awantury są przetykane wiralami, polityczne występy trafiają na TikToka szybciej niż do serwisów informacyjnych, a granica między debatą publiczną a memem jest cieńsza niż kiedykolwiek wcześniej. Czy Polska rzeczywiście stała się kabaretem? A może po prostu internet brutalnie obnażył to, czym polityka była od dawna – spektaklem emocji, ego i absurdów?

W najnowszym odcinku wideokastu „Polskie demo” Michał Tomasik i dr Anna Materska-Sosnowska rozmawiają z ojcem chrzestnym politycznych memów w Polsce. Te naturalnie istniały od dawna, ale nasz gość wyniósł je na wyższy poziom. Jak mawiają raperzy: umieścił je na mapie (polityki). Michał Marszał przed laty reanimował tygodnik „Nie”, a obecnie jest twórcą kanału „Minus”, komentatorem i influencerem.

Czy da się jeszcze mówić o polityce bez memów? Współczesna debata publiczna odbywa się dziś i w mediach społecznościowych, i w Sejmie. Rozmawiamy o tym, jak partie polityczne próbują odnaleźć się w epoce scrollowania. Czy działania w social mediach podejmowane przez Koalicję Obywatelską i PiS dowodzą, że politycy zbliżają się do wyborców, czy to raczej desperacka próba nadążenia za algorytmami? Czy politycy rozumieją język internetu, czy robią to dobrze?

Mem memowi nierówny – inaczej się śmiejemy, gdy rządzi prawica, inaczej, gdy rządzą centryści. Z innych rzeczy chce żartować lewica, z innych prawica. Osiem lat rządów PiS dostarczało twórcom satyry więcej materiału, niż byli w stanie przerobić. Czy dziś jest podobnie? Michała Marszała pytamy o granice satyry, hamulce, tabu i przykłady przesady.

W tym szaleństwie jest metoda i niektórzy politycy powoli to odkrywają. Przykładem Przemysław Czarnek, który z uzyskanym w 2025 r. tytułem „Dzban Roku” poradził sobie jak stary memiarz. To odcinek o Polsce oglądanej w krzywym zwierciadle internetu – bywa, że memy trafniej diagnozują społeczne emocje niż niejeden sondaż.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama