Iran
-
Archiwum Polityki
Irańczyk z Iranką na próbę
W Islamskiej Republice Iranu w zasadzie wszystko jest zakazane. Zwłaszcza przebywanie razem mężczyzn i kobiet, o ile nie są spokrewnieni lub spowinowaceni. Niewiernemu za stosunek z muzułmanką grozi kara śmierci, nawet jeśli - jak w głośnym przypadku niemieckiego biznesmena - tym stosunkiem był pocałunek. Zakazany jest taniec. Prywatki. Anteny satelitarne. Alkohol. Niesłuszne książki. Zachodnie filmy, pisma, muzyka popularna. Irańska zresztą też. Kolorowe ubrania. Odsłonięty kosmyk kobiecych włosów, obnażony kawałek damskiej szyi bądź stopy. Makijaż. Niestosowny śmiech. Radość życia. A przecież wszystko to jest. Podszyte lękiem, szarżą, łaknieniem życia takiego, jakie się wydaje, że powinno być. Nawet więcej: to, co jest ostatnim krzykiem mody w Paryżu - małżeństwa na chwilę, dla wygody lub przyjemności - Irańczycy praktykują od 10 lat.
31.10.1998 -
Archiwum Polityki
Jak sunnita z szyitą
Na granicy afgańskiej stanęło pod koniec września przeszło 250 tys. żołnierzy irańskich, zmobilizowano lotnictwo, a nawet marynarkę wojenną, choć Afganistan do morza nie przylega. Po drugiej stronie czeka na nich tylko 25 tys. żołnierzy talibów, ale za to dobrze zaprawionych w wojnie.
3.10.1998 -
Archiwum Polityki
Przyjaciółka z wywiadu
Sąd okręgowy w Jerozolimie skazał międzynarodowego handlarza bronią Nahuma Manbara na 16 lat więzienia za zdradę stanu. Głównych dowodów dostarczył oskarżeniu dyrektor firmy Europol w Warszawie. Żona Manbara twierdzi, że jej mąż był informatorem Mosadu, a obrońca posądza przewodniczącego sądu o utrzymywanie intymnych stosunków z młodą adwokatką w jego biurze. Premier Netanjahu domagał się surowej kary dla oskarżonego; opozycja uważa to za nieprawne wtrącanie się do procesu.
29.08.1998 -
Archiwum Polityki
2:1 z szatanem
Nic tak nie rozpala emocji Irańczyka jak piłka nożna i Ameryka. A co dopiero połączenie jednego z drugim. Wspólną mondialową grupę z "wielkim szatanem" wielu potraktowało jako zrządzenie Allaha. Zwycięstwo zaś nad USA - jako widomy znak dany przez Najwyższego. Do wygranej poprowadził irańskich piłkarzy Dżamal Talebi, od 14 lat mieszkający w Ameryce. W Iranie nic nie jest proste.
4.07.1998