Fragment wstrząsającego pamiętnika Romana Fristera

Autoportret z blizną
Prezentujemy Państwu fragment „Autoportretu z blizną”, przetłumaczonej na kilkanaście języków, wstrząsającej relacji naszego zmarłego w ubiegłym tygodniu kolegi Romana Fristera.
Powrót do przeszłości: Roman Frister w Mauthausen, 1968 r.
© album rodzinny Romana Fristera, reprodukcje Tadeusz Późniak/Polityka

Powrót do przeszłości: Roman Frister w Mauthausen, 1968 r.

Obóz położony był w górnej części miasteczka Starachowice. (…) Nazywano go obozem na Majówce. Nie od miesiąca maja wywodziło się to niewinne określenie, ale od nazwy działającej w pobliżu kopalni rudy żelaza. W całym województwie rozsiane były podobne obozy, najbliższe w Pionkach i w Skarżysku-Kamiennej, wszystkie służące temu samemu celowi: napędzaniu trybów nazistowskiej machiny wojennej. (…) Na pozór nie były to wcale obozy zagłady, w których komendy w lewo lub na prawo decydowały o losach ludzkich, i nie podpisywały się na niebie ciemnym, słodkawym dymem palonych ciał.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj