Jak organizowano tranzyt Żydów z ZSRR

Operacja Dyskrecja
Żydzi z terenów Związku Radzieckiego przed ambasadą Holandii, która w 1990 r. reprezentowała w Moskwie państwo Izrael.
Dominique Mollard/AP/EAST NEWS

Żydzi z terenów Związku Radzieckiego przed ambasadą Holandii, która w 1990 r. reprezentowała w Moskwie państwo Izrael.

Grupa Żydów ze Związku Radzieckiego, 1991 r.
EAST NEWS

Grupa Żydów ze Związku Radzieckiego, 1991 r.

Premier Mazowiecki zlecił wyciszenie sprawy w mediach. Dyskrecja była kluczowa dla systemu zabezpieczenia antyterrorystycznego. Kontrwywiad współpracował z Wojskami Ochrony Pogranicza. Wychwytywano wszelkie niepokojące sygnały płynące z trzech źródeł: placówek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie, grup cudzoziemców podejrzewanych o powiązania z organizacjami terrorystycznymi oraz skupisk cudzoziemców na terenie dużych polskich miast. Rozpoczęto kontrolę operacyjną środowisk polskich antysemitów i nacjonalistów.

Niepokojące sygnały płynęły z Bejrutu. 18 marca gazeta „As-Safir” opublikowała list z pogróżkami nadesłany przez Organizację Działalności Rewolucyjnej, Front Oporu Arabskiego, Grupę imienia Suleimana al-Halabiego. Polski chargé d’affaires informował z Bejrutu: „mimo składanych obietnic przez oficjalne władze libańskie zapewnienie bezpieczeństwa polskim instytucjom i obywatelom z ich strony jest fikcją w warunkach bejruckich. Pozory ochrony zewnętrznej placówki ograniczają się nadal do jednego policjanta (…). Podejmowane przez nas nawet maksymalne środki ostrożności nie dają również żadnej gwarancji bezpieczeństwa”.

30 marca małżeństwo Serkisów, które przebywało w Bejrucie w ramach prac przedstawicielstwa firmy Animex, zostało ostrzelane z broni automatycznej. Bogdan Serkis został postrzelony w głowę, w udo oraz nogę. Jego żona Ewa otrzymała dwa postrzały w nogi. Nie zginęli, jednak konsekwencje zdrowotne były bardzo poważne. Analiza wywiadowcza wskazała, że atak był odpowiedzią na nową politykę Polski. Krążyły pogłoski o kolejnych zamachach planowanych przez nieznaną dotąd islamską armię wyzwolenia Palestyny, powiązaną podobno z odłamem Hamasu, która miała wziąć na cel biura linii lotniczych, ambasady i dyplomatów ZSRR oraz Polski.

W związku z zamachem w Bejrucie, groźbami kolejnych akcji i potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa międzynarodowego ruchu lotniczego powołano 10 kwietnia 1990 r. Zespół Koordynacji Działań Antyterrorystycznych. Na jego czele stanął szef Służby Wywiadu i Kontrwywiadu gen. Zbigniew Sarewicz, zastępcą został wicedyrektor Departamentu I (wywiadu) płk Bronisław Zych, a w skład weszli reprezentanci wywiadu (m.in. ppłk Gromosław Czempiński), kontrwywiadu, milicji oraz zwiadu WOP. To oni byli odpowiedzialni za organizację ochrony oraz obieg informacji w związku z zagrożeniami terrorystycznymi. Zespół szczególną uwagę zwracał na informacje dotyczące arabskich grup terrorystycznych, ale także środowisk i grup radykalnych, anarchistycznych, nacjonalistycznych (antysemickich), mniejszości narodowych (arabskich i żydowskich) oraz niektórych subkultur młodzieżowych, m.in. faszyzujących.

Mjr Jerzy Dziewulski, który kierował ochroną operacji na lotnisku Okęcie, twierdził w wywiadzie udzielonym Andrzejowi Fedorowiczowi, że wiedza o tranzycie była w kręgach arabskich dyplomatów i szpiegów dość powszechna: „Doskonale wiedzieli, co jest grane (…) bardzo się starali, by zdobywać szczegółową wiedzę na ten temat. Zwłaszcza Syryjczycy, których ambasada przekraczała wszystkie dopuszczalne normy. Podjeżdżali w miejsca, gdzie nikomu nie wolno było przebywać. Wiedzieli, że jeśli wysiądą, zostaną zatrzymani. Filmowali więc z samochodu z dyplomatyczną rejestracją”. Proponowali też sowite łapówki za informacje dotyczące operacji.

Zarówno MSW, jak i Mosad były zainteresowane współpracą. W maju w Magdalence specjaliści z Mosadu spotkali się z ludźmi z polskiego wywiadu, kontrwywiadu, Departamentu Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa oraz Komendy Głównej MO. Polaków interesowały dotychczasowe rozwiązania wypracowane wspólnie z Węgrami, sposoby identyfikacji terrorystów, wymiana informacji o zagrożeniach oraz o podejrzanych członkach arabskiej społeczności przebywających w Polsce. W ramach wsparcia antyterrorystycznego Mosad zobowiązał się przekazać specjalistyczny sprzęt do kontroli pirotechnicznej, w grę wchodziło też dodatkowe przeszkolenie i wyposażenie funkcjonariuszy z pododdziałów antyterrorystycznych.

Po specjalistach izraelskich do Warszawy przyjechała podobna grupa z USA. Amerykanie spotkali się m.in. ze Sławomirem Petelickim, który był wówczas naczelnikiem Wydziału Ochrony Polskich Placówek za Granicą. Wspominał on, że w związku z operacją Most obawiano się zamachów: „W latach 80. Abu Nidal i Abu Daud bywali w Warszawie (…). Mieli kontakty, chyba nie tylko na szczeblu instytucjonalnym. Tworzyli sobie jakieś zaplecze. Zapewne znaleźli ludzi chętnych do współpracy. Im bardziej się nad tym zastanawiałem, tym byłem coraz bardziej pewny, że nadszedł czas napisania projektu wojskowej jednostki antyterrorystycznej”. Po paru tygodniach projekt został zatwierdzony, a 13 lipca 1990 r. minister spraw wewnętrznych Krzysztof Kozłowski podpisał rozkaz o sformowaniu jednostki GROM. Chociaż akronim ten rozszyfrowywany jest jako Grupa Reagowania Operacyjno-Manewrowego, to krążyły pogłoski o tym, że skrót pochodzi od pierwszej misji nowej jednostki – Grupa Realizacji Operacji Most. W rzeczywistości GROM nie brał udziału w tej operacji.

Samoloty widmo

W kwietniu i maju dopracowywano ostatnie szczegóły organizacji całego przedsięwzięcia. Polskie Linie Lotnicze negocjowały wyczarterowanie dodatkowych samolotów z trzema firmami, m.in. francuską i holenderską. Pojawił się też problem z załogami: „Występują przecieki. Wśród pracowników LOT występuje zainteresowanie sprawą, niepokoje, a także przypadki postaw pilotów mówiących, że do Izraela latać nie będą”. Ciągnęły się negocjacje z Aerofłotem, wystąpiły nawet napięcia z El Al, która zaczęła traktować warunki umowy wstępnej zawartej z PLL Lot jako wiążące i ostateczne. Był to problem, bo we wstępnej umowie nie wzięto pod uwagę m.in. wahań cen paliwa lotniczego.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj