Historia

Widmo Kozaka

1914: okupacja Lwowa

Gubernator okupowanej przez Rosjan Galicji, hrabia Gieorgij Bobrinski, październik 1914 r. Gubernator okupowanej przez Rosjan Galicji, hrabia Gieorgij Bobrinski, październik 1914 r. Mirrorpix / Getty Images
105 lat temu, we wrześniu 1914 r., Rosjanie po raz pierwszy zajęli Lwów, stolicę austriackiej Galicji. Ta okupacja była przedsmakiem nieszczęść, jakie spadły na wiele polskich miast w XX w.
Jeńcy armii austriackiej pod strażą Rosjan na stacji kolejowej w Haliczu, wrzesień 1914 r.Mirrorpix/Getty Images Jeńcy armii austriackiej pod strażą Rosjan na stacji kolejowej w Haliczu, wrzesień 1914 r.

Rano 2 września zatrudniony w austriackim sztabie generalnym pisarz Kurt Schneller co prawda już wiedział, że armia Austro-Węgier otrzymała rozkaz opuszczenia Lwowa, ale nie otrzymał meldunku, że Rosjanie zajęli miasto. Komunikat, który sformułował, miał stać się w Austrii przysłowiowy: „Lwów ciągle w naszych rękach”. Wojska c.k. monarchii nie popisały się ani na placu boju, ani za frontem, gdzie specjalizowały się w doraźnych egzekucjach ukraińskich chłopów podejrzewanych o sprzyjanie Rosjanom.

Polityka 39.2019 (3229) z dnia 24.09.2019; Historia; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Widmo Kozaka"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015