Historia

Prawdziwy „Król” siał postrach. Życie ciekawsze niż fikcja

Rynek na Bałutach w Łodzi Rynek na Bałutach w Łodzi Narodowe Archiwum Cyfrowe
W przeciwieństwie do książkowego oraz serialowego „Króla” prawdziwy król żydowskiego półświatka mieszkał w Łodzi i nazywał się Menachem Bornsztajn.
Menachem BornsztajnWikipedia Menachem Bornsztajn

Przez całe życie związany był z Łodzią, ale urodził się w Łęczycy w 1890 r. w rodzinie ubogiego żydowskiego handlarza. Po przeprowadzce jego rodzina zamieszkała na Bałutach, dzielnicy żydowskiej biedoty. Od najmłodszych lat niezwykle trudno odróżnić prawdziwego Menachema Bornsztajna od jego legendy. Nie wiadomo więc, ile prawdy jest w historii, że już jako dziesięciolatek zabił łódzkiego policjanta odpowiedzialnego za pobicie jego ojca. Podczas tej samej szarpaniny ze stójkowym miał nabawić się uszkodzenia rogówki, przez co nadano mu przydomek „Ślepy Maks”.

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak kwarantanna odbije się na naszym zdrowiu

Siedzimy na huśtawce społecznej i politycznej. Z jednej strony dyscyplina sanitarna, z drugiej masowe manifestacje oraz bandyckie rozróby na ulicach. Chaos, bezładne poczynania władzy, jak zapowiedź tzw. narodowej kwarantanny, wzmacniają nasz niepokój.

Martyna Bunda, Ewa Wilk
21.11.2020