Historia

Historia, jakiej nie znacie: Miękiszon z ferajny

Lana Turner, Johnny Stompanato i Cheryl Crane, zdjęcie wykonano 16 dni przed śmiercią gangstera. Lana Turner, Johnny Stompanato i Cheryl Crane, zdjęcie wykonano 16 dni przed śmiercią gangstera. Wikipedia
Śmierć damskiego boksera, czyli krótka opowieść o Johnnym Stompanato (z gościnnym występem Seana Connery’ego).

Związki Hollywood z amerykańską mafią nie są tajemnicą i nie ograniczają się do Franka Sinatry, znanego przyjaciela równie znanych gangsterów. Tak jak aktorów (i aktorki) pociągali twardzi faceci w watowanych marynarkach, tak i gangsterów fascynował świat wielkich producentów i gwiazd filmowych. Z tych wzajemnych zauroczeń powstały nie tylko świetne kryminały; mafia skutecznie dobierała się do pieniędzy Hollywood, np. kontrolując związki zawodowe czy wymuszając inwestycje w powstanie i rozwój kasyn w Vegas.

Ale Hollywood poza pieniędzmi miało jeszcze coś, co przyciągało próżnych chłopców z rozmaitych ferajn – gwiazdy, najpiękniejsze i najbardziej pożądane. Czyż można sobie wyobrazić wspanialszy łup i bardziej oczywiste potwierdzenie własnej pozycji niż głośny romans z gorącą dziewczyną z kinowego ekranu? Te związki nigdy nie kończyły się dobrze, czasem, jak pokazuje poniższy przykład, również dla gangsterów.

Czytaj też: Pekin zmiękcza Hollywood

Średnio gruba ryba

John Stompanato nigdy nie należał do grona grubych mafijnych ryb, ale miał odpowiednie koneksje. Był ochroniarzem i człowiekiem od brudnej roboty Mickeya Cohena, jednego z najważniejszych gangsterów rezydujących w Los Angeles, dawnego boksera i bandziora pracującego w latach 30. dla Ala Capone.

Czytaj też: Al Capone. Gangster, którego zgubiło gadulstwo

Stompanato, który w czasie wojny służył w Marines na Pacyfiku, związał się z Cohenem pod koniec lat 40., szybko awansując na jego „prawą rękę”. Miał wielką słabość do kobiet – tuż po wojnie przywiózł z Chin żonę, dla której przeszedł na islam, ale jak się zdaje, ta konwersja nie wpłynęła znacząco na jego życie. Zanim rozwiódł się z pierwszą żoną, zaczął nachodzić Avę Gardner. Nawiasem mówiąc, Sinatra, który kilka lat później się z nią ożenił, prosił Cohena, by powściągnął natarczywość Stompanato, ale usłyszał, że ma się nie wtrącać w nieswoje sprawy, co dobrze pokazuje, jaką pozycję zajmował piosenkarz wobec swoich kolegów gangsterów.

W 1949 r. Stompanato ożenił się z aktorką Helen Gilbert (zresztą żoną siedmiu mężów), ale związek ten nie przetrwał nawet roku. Kolejny ślub wziął z Helene Stanley – gwiazdą 20th Century Fox; to stadło przetrwało niecałe dwa lata. W tym czasie o Stompanato często pisały gazety, przedstawiając go we właściwym, czyli nie najlepszym świetle, poza prasą mocno interesowały się nim organy ścigania, bo gangster został aresztowany aż siedem razy pod różnymi, zwykle lekkimi zarzutami, więc panie wiedziały doskonale, z kim się zadają. Czym imponował im Stompanato? Z pewnością nie ogładą – ubierał się i zachowywał jak gangster, był mocno zbudowany, miał niski głos, którego rzadko używał (ponoć jego interesująca małomówność brała się z tego, że słabo sobie radził z gramatyką), nie stronił też od przemocy. Ale cóż, jak wiadomo, łobuz kocha najmocniej...

Czytaj też: Wzorce męskości przez tysiąclecia

Nie zadzieraj z Bondem

W 1957 r. gangster zaczął spotykać się z Laną Turner, wielką gwiazdą, znaną najbardziej z filmu „Listonosz dzwoni zawsze dwa razy”, gdzie zagrała niebezpiecznego blond-wampa. Związek okazał się więcej niż burzliwy; w domu aktorki dochodziło do rękoczynów i awantur, z których to krewki Johnny wychodził zwykle zwycięsko. Przyczyną często była zazdrość – czy Stompanato miał powody, czy nie, przede wszystkim nie mógł stracić tak ważnej w jego „pracy” opinii.

Do największego skandalu doszło we wrześniu 1957 r. w Londynie, gdzie Turner kręciła melodramat „Inne miejsce”, w którym partnerował jej Sean Connery. Ponieważ gazety zaczęły pisać o prawdziwym romansie aktorów (co było w tym czasie częstą taktyką reklamową), oszalały z zazdrości Stompanato poleciał do Londynu i wpadł na plan, gdzie urządził karczemną awanturę. Kiedy chwycił Turner za gardło, wtrącił się Connery. Stompanato wyjął rewolwer, ale Connery, który zanim nabył lordowskiego akcentu, odbył służbę w Royal Navy i z sukcesami trenował kulturystykę, wykręcił mu rękę i pobił go jego własnym rewolwerem. Upokorzony Stompanato został wydalony z Wielkiej Brytanii. Po powrocie do Stanów Turner oczywiście pogodziła się z krewkim kochankiem.

Czytaj też: Maczo po polsku

Kto zabił?

Patologiczna sielanka trwała do 4 kwietnia 1958 r., kiedy to Stompanato, znów awanturujący się w domu Lany Turner, otrzymał cios nożem w brzuch. Mimo pomocy lekarskiej gangster zmarł na miejscu. Oficjalnie fatalne wydarzenie wyglądało tak: mężczyzna zamknął się w sypialni z Turner, gdzie rozpoczął kolejną gwałtowną kłótnię. Córka Turner, 14-letnia Cheryl Crane, miała słyszeć przez drzwi groźby wobec matki, której Stompanato obiecywał, że „połamie jej kości i potnie twarz brzytwą”. Dziewczyna pobiegła po nóż i weszła do sypialni, z której akurat wychodził gangster, i nieświadomie zadała mu jeden, śmiertelny cios.

Szybko pojawiły się plotki głoszące, że to Turner zabiła kochanka, a córka, jako nieletnia, więc niezagrożona wysokim wyrokiem, wzięła winę na siebie. Jednak zeznania Cheryl Crane zostały uznane za spójne i wiarygodne. Proces, wzbudzający ogromne zainteresowanie mediów, odbył się szybko i trwał krótko – ława przysięgłych po zaledwie 25 min narady uznała śmierć Stompanato za „zabójstwo uzasadnione”. Była pierwsza żona gangstera złożyła pozew cywilny, żądając 750 tys. dol. odszkodowania. W ramach ugody otrzymała 20 tys.

Ta ponura sprawa nie złamała kariery Lany Turner, która występowała w kinie i teatrze do połowy lat 80. Mafiozi, coraz mocniej dociskani przez FBI, postanowili się nie mścić. Ten rodzaj rozgłosu wyraźnie im nie służył.

Czytaj też: Męskość, czyli wielkie zagubienie

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Johnny Depp dla „Polityki”: Wolę, żeby mnie skreślono

Producenci Disneya, gdy zobaczyli mój makijaż, dredy, ozdoby we włosach, od razu chcieli mnie wyrzucić. Dzwonili i pytali, kogo ja gram: świra, pijaka, geja? – wspomina Johnny Depp, amerykański aktor, muzyk, reżyser i producent filmowy.

Janusz Wróblewski
26.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną