III Rzesza w III RP
III Rzesza w III RP. Co robić z nazistowskimi budynkami? Burzyć, chronić, zmienić?
Z architekturą III Rzeszy kojarzą się szerokie aleje marszowe i monumentalne gmachy demonstrujące jej potęgę. Nazistowskie budowle to jednak nie tylko spektakularne, gigantomańskie realizacje. To także obozy pracy i zagłady, budynki mieszkalne oraz obiekty użyteczności publicznej, jak szpitale, kina czy baseny. Są wśród nich budowle przejęte przez Polskę na tzw. Ziemiach Odzyskanych i te powstałe w trakcie okupacji.
Pozostawione przez okupantów przypominają o ich panowaniu; zabitych i wysiedlonych, a także o megalomańskich planach i chęci odciśnięcia piętna na podbitych terenach. Kolejny rozdział historii tej architektury dopisali jej powojenni mieszkańcy. Co robić z tym niechcianym dziedzictwem 80 lat po wojnie? Burzyć, przebudowywać, chronić?
Okupacyjny architekt miejski Poznania Emil Tessnow to jedna z postaci, które zniknęły w odmętach historii. Został zapomniany nie dlatego, że był nieistotny, lecz dlatego, że długo nikt nie chciał o nim pamiętać. Urodzony w 1902 r. w Altdamm, dzisiejszej dzielnicy Szczecina, był członkiem NSDAP i SA. O jego życiu przed wojną wiadomo tyle, że był bezrobotny. Po 1 września 1939 r. zrobił błyskawiczną karierę: najpierw został zastępcą kierownika, a następnie kierownikiem miejskiego urzędu budowlanego Poznania, czyli w istocie naczelnym architektem.
Formalnie zarządzał. W praktyce jego brak kompetencji sprawiał, że Tessnow był zależny od polskich pracowników: architektów, księgowych i sekretarek, którzy wykonywali realną pracę administracyjną i projektową. To oni utrzymywali funkcjonowanie urzędu, on zaś sprawował nadzór i podejmował decyzje w imieniu okupacyjnej władzy.
Po wojnie, gdy Tessnow został postawiony w stan oskarżenia jako zbrodniarz wojenny przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu, jego dawni polscy współpracownicy składali zeznania.