Rewolucja od dołu
Niepodległa Ukraina ma 35 lat. To jedno z trzech kluczowych wydarzeń XX w. Tak ruszyło domino
Rada Najwyższa Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej 24 sierpnia 1991 r. przyjęła Deklarację niepodległości. Potwierdziło ją powszechne referendum 1 grudnia. Ukraińska niepodległość nie była oczywista. Radziecką Ukrainę kierowaną od 1972 r. przez I sekretarza Komunistycznej Partii Ukrainy (KPU) Wołodymyra Szczerbyckiego nazywano „skansenem zastoju”. Do 1985 r. gdy władzę objął Michaił Gorbaczow i rozpoczął rewolucję od góry pod nazwą pierestrojki i głasnosti, tkwił w nim cały Związek Radziecki.
Nowinki z Moskwy polegające na demokratyzacji życia publicznego, ograniczaniu cenzury i poszerzaniu wolności słowa, zmniejszaniu partyjnej kontroli nad gospodarką ukraińscy komuniści przyjmowali z otwartym oporem. Kruszyła go nie tylko determinacja genseka Gorbaczowa, ale także rewolucja od dołu – przemiana świadomości ukraińskiego społeczeństwa.
Rosyjska kolonia
Ukraina funkcjonująca w formie socjalistycznej republiki radzieckiej była państwem kolonialnym, którego główne zasoby gospodarcze kontrolowała Moskwa, a w aparacie władzy związkowej od połowy lat 60. XX w. systematycznie zwiększał się udział Rosjan kosztem reprezentacji komunistów z partii republikańskich. Kolonialne relacje miały też konkretny wymiar kulturowy i ekonomiczny.
Ukraina w 1988 r. była w dużej mierze zrusyfikowana – spośród wydanych wtedy w Ukrainie książek tylko 18 proc. tytułów opublikowano po ukraińsku, co z kolei przekładało się tylko na 3 proc. łącznego nakładu. W uczelniach wyższych zaledwie 5 proc. wykładów wygłaszano po ukraińsku, a nauka szkolna po ukraińsku obejmowała mniej niż połowę uczniów. W Doniecku, Charkowie, Ługańsku, Mikołajowie, Odessie, Czernihowie nie było ani jednej szkoły z pełnym programem nauczania po ukraińsku.