Gomułka nas obsobaczył
Jak przebiegała rewolucja 1956? „Byłem komunistą. Gomułka nas obsobaczył”
JAKUB HALCEWICZ: – Kim był Krzysztof Pomian w 1956 r.?
KRZYSZTOF POMIAN: – Młodym komunistą. Byłem działaczem Związku Młodzieży Polskiej, członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W końcu znalazłem się w najwyższych władzach ZMP, w Prezydium Zarządu Głównego.
Chciał pan robić karierę polityczną?
Nie. Byłem przekonany, że zostanę na uniwersytecie. Dostałem asystenturę jeszcze na ostatnim roku studiów, nie mając obronionej pracy magisterskiej. Żaden inny typ kariery mnie nie interesował. Działalność polityczna też nie. Działałem w ZMP i w partii z przekonania, ale traktowałem to jako obowiązek odrywający mnie od tego, co dla mnie najważniejsze.
Miał pan za sobą wojnę i zesłanie. Jak to wpływało na pana poglądy?
Uważałem się za komunistę, ale nie chciałem w Polsce budować socjalizmu w stylu Związku Radzieckiego. Nie tylko ja. Uważało tak wielu ludzi o podobnych życiorysach, którzy przeszli przez zesłanie w ZSRR i przyszli z armią Berlinga jako oficerowie czy żołnierze. To był istotny składnik naszego myślenia. W jakimś sensie eksplodował w Październiku ’56 w haśle „polskiej drogi do socjalizmu”. Czyli: socjalizm – tak, ale nie model sowiecki.
Zanim przyszedł Październik, w lutym 1956 r. był XX Zjazd Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego z tajnym referatem Nikity Chruszczowa o kulcie jednostki.
To był wybuch bomby. Referat Chruszczowa, niezależnie od jego nędzy intelektualnej, spowodował jeden z największych wstrząsów światowego ruchu komunistycznego.
Bo przywódca ZSRR powiedział komunistom, że Stalin był zbrodniarzem...
...i zrehabilitował Komunistyczną Partię Polski rozwiązaną w 1938 r.