Klasyki Polityki

Włosy po włosku

Włosy po włosku. Włochy stają się krajem ufarbowanych facetów

Premier Silvio Berlusconi. Podczas kampanii wyborczej kilkakrotnie brawurowo zmieniał kolor fryzury Premier Silvio Berlusconi. Podczas kampanii wyborczej kilkakrotnie brawurowo zmieniał kolor fryzury AFP
Prezydent Carlo Azeglio Ciampi spróbował się przefarbować raz na początku kadencji, ale uznał, że to nie dla niego. Premier Silvio Berlusconi stale eksperymentuje z kolorem. W jego ślady idzie coraz więcej Włochów. Żegnaj tabu.
Nestor showmanów Pippo Baudo. Cimen akasztanowa barwał włosów bezlitośnie kontrastuje z jego wiekiemEPA/Forum Nestor showmanów Pippo Baudo. Cimen akasztanowa barwał włosów bezlitośnie kontrastuje z jego wiekiem

Jeśli wszyscy ci, którzy głosowali na Berlusconiego, zechcą za jego przykładem ufarbować sobie włosy, to mogę być spokojny o swoją przyszłość – żartuje Francesco, właściciel zakładu fryzjerskiego dla mężczyzn w centrum Rzymu. Przyznaje, że nigdy nie spodziewał się tak wielkiego boomu na farby wśród panów powyżej pięćdziesiątki. Od polityka do sklepikarza; każdy dzięki farbie próbuje oszukać metrykę. – Włochy są krajem ufarbowanych facetów. Na pewno jesteśmy w światowej czołówce – mówi rozbawiony Francesco, dumny ze swych loków w kolorze blond.

Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Społeczeństwo; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Włosy po włosku"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Chłopcy 30+, czyli faceci jak dzieci

Psychologowie alarmują: to już epidemia. Pokolenie 20-, 30-, a nawet 40-latków nie chce dorosnąć.

Agnieszka Sowa
12.07.2016