Klasyki Polityki

Grypa się czai

Wirusolodzy w 2002 r.: Już dziś trzeba minimalizować skutki kolejnej pandemii

leo2014 / Pixabay
Zupełnie niedawno, bo w 1968 r., grypa uśmierciła pół miliona ludzi! Od tego czasu rozwój biologii przyczynił się znacznie do zrozumienia mechanizmu zakażenia. Czy to jednak wystarczy, by zapobiec katastrofie, jeśli pojawi się na świecie nowy zjadliwy wirus?

Grypa atakuje przeważnie jesienią i w zimie, gdy robi się mokro i chłodno. W Polsce najwięcej zachorowań obserwuje się na początku roku. Wysoka gorączka i bóle mięśni mogą przykuć do łóżka na kilkanaście dni nawet ludzi młodych i silnych. Najniebezpieczniejsze są jednak powikłania grypy dla osób starszych, niedożywionych, z przewlekłymi schorzeniami. Co roku tysiące takich ludzi umiera na skutek zakażenia grypą. I do tego jesteśmy, rzec można, przyzwyczajeni.

Grypa bowiem towarzyszy ludziom od wieków, a jej epidemie splatają się nieraz z ważnymi wydarzeniami historycznymi.

Polityka 43.2002 (2373) z dnia 26.10.2002; Nauka ; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Grypa się czai"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Kocham mojego syna, ale nienawidzę zespołu Downa

Czuję się jako obywatel nieistotny. A jako rodzic dziecka z niepełnosprawnością – nieistotny podwójnie – mówi Kobas Laksa, tata ośmioletniego Jonatana.

Mateusz Witczak
08.11.2020