Klasyki Polityki

Matura. „Anielka głęboko się nasiliła i tak skonała”

Szkoły dobre stają się coraz lepsze Szkoły dobre stają się coraz lepsze Grzegorz Press / Polityka
Noc przed maturą z polskiego, zamiast się wyspać, siedzimy przed internetem – syn, ja i maturzysta – geniusz komputerowy. Geniusz szuka tematów z polskiego, które w nocy mają przeciec do internetu. Tysiące maturzystów sterczy jak my. Na ekranie widać błagania: dajcie tematy dla Warszawy, dla Śląska. Zapłaciłem za nie kupę forsy i wam daję, ktoś oświadcza.

Bzdura, mówię, te są tak trudne, że normalny maturzysta ich za Boga nie ugryzie. Podobno prawdziwe przecieki mają być po północy. Wreszcie – są. Podaje je ktoś, kto, jak twierdzi, ma matkę – kuratora oświaty. Rzucam okiem, wyglądają jak przepisane ze spisu treści jakiejś rozprawy doktorskiej. Pudło. Odstępujemy od komputera.

Już od tygodni odgrzewamy zaliczone w ciągu lat ubiegłych lektury z polskiego. Wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia, że dla mojego syna i jego kolegów lektury są ciężką pańszczyzną.

Polityka 25.1999 (2198) z dnia 19.06.1999; Kraj; s. 27
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Arabowie szukają mistrzów

Siła nauki arabskiej w okresie klasycznym to otwartość na zmiany, ale też zwykła ciekawość świata.

Mateusz Wilk
06.05.2014