Klasyki Polityki

Pralnia Kreml

Tak to się zaczęło. Pralnia Kreml

Spotkanie Borysa Jelcyna z szefem firmy Mabetex Bedhjetem Pacollim (pierwszy z lewej), drugi mer Moskwy Jurij Łużkow. Spotkanie Borysa Jelcyna z szefem firmy Mabetex Bedhjetem Pacollim (pierwszy z lewej), drugi mer Moskwy Jurij Łużkow. AFP
Na zagranicznych kontach setek spółek z kapitałem rosyjskim rozrzuconych po świecie lądują rezerwy walutowe Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej, zagraniczna pomoc, kredyty Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Środki te pomogły w powstaniu wielkich fortun Bierezowskiego, Potanina, Chodorkowskiego i wielu innych rosyjskich oligarchów – za niebezinteresowną wiedzą najwyższych urzędników Federacji.

Mało prawdopodobne jest, by ciemne operacje finansowe i mroczne tajemnice Kremla rozsadziły obecny system władzy w Rosji. Natomiast zdecydowanie psują jej obraz za granicą.

Ta historia zaczęła się tak. Nikomu na świecie nieznana firma Mabetex Engineering SA staje się głównym podwykonawcą inwestycji publicznych prowadzonych przez prezydencką administrację. Jej prezes Bedhjet Pacolli osobiście zna prezydenta Rosji, a wspólna fotografia Pacollego z Jelcynem i prezydentem Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem znalazła się w internetowej reklamówce firmy.

Polityka 37.1999 (2210) z dnia 11.09.1999; Świat; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Pralnia Kreml"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >